Ponad sto lat temu do Wrocławia trafił egipski eksponat – mumia dziecka. Przez dekady kryła tajemnice sprzed tysięcy lat, aż nowoczesne badania pozwoliły poznać historię ośmiolatka z Górnego Egiptu, jego pochodzenie, sposób mumifikacji i drobne zagadki związane z pochówkiem. To fascynująca opowieść łącząca starożytność i wrocławską historię.

Mumie we Wrocławiu? To nie żart!
Wrocław od dawna ma słabość do starożytności. Już w XVI wieku w mieście pojawiały się pierwsze mumie, które prezentowano w prywatnych kolekcjach i aptekach. Znany lekarz Laurentius Scholtz przywiózł kilka z nich do swojego słynnego ogrodu, pokazując je gościom w specjalnym pawilonie wśród egzotycznych roślin. Po jego śmierci mumie przejął Chrystian Krause, właściciel Apteki pod Murzynem przy placu Solnym, gdzie również były eksponowane.
Tym razem mowa o dziecięcej mumii, którą do miasta przywiózł kardynał Adolf Bertram w 1914 roku. Artefakt trafił do dzisiejszego Muzeum Archidiecezjalnego we Wrocławiu, gdzie jest eksponowany do dziś. Przez lata był jedynie „egzotyczną ciekawostką”, dopóki nauka nie pozwoliła zajrzeć pod bandaże.
Cyfrowe „rozpakowanie” przeszłości
W 2023 roku naukowcy z Uniwersytetu Wrocławskiego i Międzynarodowej Fundacji Mummy Research Center rozpoczęli kompleksowe badania mumii. Wykorzystano m.in. tomograf komputerowy i radiografię projekcyjną, co pozwoliło na bezinwazyjną analizę. Dzięki temu zespół mógł stworzyć trójwymiarowy obraz ciała i kartonażu – ozdobnej osłony mumii – nie naruszając zabytku.
Okazało się, że mumia ma 123 cm długości i 28,4 cm szerokości, a chłopiec zmarł w wieku około ośmiu lat. Analiza tkanek i kości ujawniła, że większość narządów wewnętrznych usunięto podczas procesu balsamowania – zgodnie z praktyką starożytnych balsamistów.

Tajemnica na klatce piersiowej
Podczas badań naukowcy zauważyli coś niezwykłego – w obrębie klatki piersiowej mumii znajdował się przedmiot, który może być papirusem zawierającym imię chłopca. Na razie nie udało się go wyjąć ani dokładnie odczytać ze względu na kruchy stan kartonażu, który chroni mumie od tysięcy lat. To mała zagadka historyczna, która wciąż czeka na rozwikłanie – kto wie, może kiedyś poznamy imię tego ośmiolatka z Górnego Egiptu i dowiemy się więcej o jego życiu i rodzinie. Ten drobny szczegół dodaje całej historii jeszcze więcej ludzkiego wymiaru i sprawia, że mumia nie jest tylko zabytkiem, ale prawdziwym świadkiem dawnej epoki.
Skąd pochodzi ośmiolatek?
Badacze przyjrzeli się również kartonażowi – jego styl i dekoracje wskazują, że mumia pochodzi z południowego Górnego Egiptu, prawdopodobnie z okolic Kom Ombo lub Asuanu. Szeroki naszyjnik usech, motywy rozet, lotosu oraz wizerunek rzadkiego bóstwa Nehebkau sugerują datowanie do okresu ptolemejskiego (IV–I w. p.n.e.).
To rzadki przykład, kiedy dziecko w starożytnym Egipcie otrzymywało tak starannie przygotowany pochówek. Dotychczas mumie dzieci były słabo zbadane, a wrocławski eksponat pozwala lepiej zrozumieć praktyki pogrzebowe tamtej epoki.

Historia w tle – kardynał, kolekcjoner i Egipt
Kardynał Bertram, który przywiózł mumie do Wrocławia, znał się z niemieckimi archeologami-amatorami, braćmi Pelizaeus, sponsorami wykopalisk w Gizie. To najpewniej dzięki tej znajomości trafił do niego ośmiolatek sprzed dwóch tysięcy lat. Mumia z Hildesheim stała się częścią jego kolekcji, a po jego śmierci – spuścizną Muzeum Archidiecezjalnego.
Dziś, po ponad 100 latach, eksponat nie tylko fascynuje swoim wyglądem, ale także odsłania historię dziecka – jego pochodzenie, sposób mumifikacji i tajemnicę dawnej kultury.
Wrocławskie muzeum pełne niespodzianek
Mumia to tylko jeden z ponad 6000 eksponatów Muzeum Archidiecezjalnego na Ostrowie Tumskim. Zobaczyć można tam również starożytne księgi, sakralia i przedmioty związane z historią Dolnego Śląska. Wizyta to podróż przez czas i kulturę, a przy okazji – szansa, by spojrzeć na Wrocław oczami tych, którzy miasto tworzyli przez wieki.
Co ciekawe, egipskie mumie znajdują się tylko w kilku polskich muzeach, dlatego wrocławski eksponat jest jedną z najbardziej niezwykłych historycznych ciekawostek w mieście.
Jeśli jesteście ciekawi egipskiej mumii we Wrocławiu, warto odwiedzić muzeum i zobaczyć ją na własne oczy. To nie tylko relikt przeszłości, ale też dowód na pasję badaczy i fascynację starożytnością, która przez wieki trafiała nawet na Dolny Śląsk. Wrocław zyskał w ten sposób wyjątkową atrakcję, która łączy historię, naukę i lokalny klimat w jednym miejscu.