Wrocław odzyskał swój bezcenny skarb! Po prawie 40 latach XV-wieczny rękopis dzieł św. Augustyna, który padł ofiarą kradzieży w latach 80. XX wieku, powrócił do Biblioteki Uniwersyteckiej we Wrocławiu. To nie tylko radość dla historyków i miłośników książek, ale też prawdziwa lekcja wytrwałości i współpracy międzynarodowej.
XV-wieczny skarb wraca na Śląsk
Rękopis powstał w klasztorze kartuzów pod Legnicą i jest znakomitym przykładem średniowiecznej sztuki piśmienniczej. Zawiera pięć dzieł św. Augustyna, w tym słynne Wyznania – uważane za pierwszą intelektualną autobiografię w historii literatury. Karty rękopisu zdobi 30 bogato iluminowanych inicjałów, a staranne pismo sprawia, że jest to prawdziwy klejnot średniowiecznej kultury książki.

Jak odnaleziono zagubiony kodeks?
Na trop zaginionego manuskryptu natrafił w 2025 roku dr Antoine Haaker z Biblioteki Uniwersyteckiej we Wrocławiu. Rękopis pojawił się w ofercie paryskiej galerii Les Enluminures, która nabyła go na aukcji w 2024 roku. Dzięki skrupulatnej analizie źródeł i współpracy z Ministerstwem Kultury udało się potwierdzić jego pochodzenie i doprowadzić do bezpiecznego powrotu do Wrocławia.
Międzynarodowa współpraca w służbie kultury
Odzyskanie rękopisu pokazuje, że współpraca międzynarodowa naprawdę działa. Galeria Les Enluminures, MKiDN i Biblioteka Uniwersytecka połączyły siły, by przywrócić dzieło polskiemu dziedzictwu. Uroczyste przekazanie kodeksu odbyło się w Ambasadzie RP w Paryżu, a następnie trafił on do Wrocławia, gdzie został przywitany przez władze uczelni i lokalne media.
Historia skradzionego manuskryptu
Część kodeksu została w przeszłości wycięta i rozdzielona, aby zmylić bibliotekarzy – dwa z siedmiu dzieł pozostawiono w bibliotece, a resztę starannie ukryto lub sprzedano na czarnym rynku sztuki. Złodziej posłużył się fałszywymi znakami i brakiem opisu w inwentarzu, co przez lata sprawiało, że manuskrypt wydawał się… po prostu „zaginiony”. Taka manipulacja sprawiła, że XV-wieczny kodeks zniknął z Wrocławia na niemal cztery dekady, a jego odnalezienie wymagało długich analiz proweniencji, porównania pisma, iluminacji i materiałów.


Co dalej z rękopisem?
Biblioteka Uniwersytecka we Wrocławiu zapowiedziała rekonstrukcję brakujących kart i odtworzenie średniowiecznej oprawy. Rękopis znów będzie prezentował się w pełnej krasie, a naukowcy będą mogli korzystać z niego do badań nad historią teologii i średniowiecznym piśmiennictwem Śląska.
Warto zobaczyć na własne oczy
Dla mieszkańców i turystów to wyjątkowa okazja, by poczuć klimat średniowiecznego Wrocławia. Odwiedzając Bibliotekę Uniwersytecką, można nie tylko podziwiać bezcenne zbiory, ale też poczuć dumę z lokalnego dziedzictwa kulturowego. Jeśli pasjonują Cię historie o mieście, legendy Dolnego Śląska i nieoczywiste ciekawostki – ten rękopis to prawdziwa perełka, którą warto zobaczyć na własne oczy.