To wydarzenie trwało zaledwie kilkadziesiąt godzin, ale mówiło o nim pół Polski. Dziwidło olbrzymie w Ogrodzie Botanicznym Uniwersytetu Wrocławskiego w końcu rozwinęło kwiatostan, a przed szklarnią ustawiły się wielogodzinne kolejki. Wszystko po to, by zobaczyć roślinę, która kwitnie niezwykle rzadko i słynie z zapachu przypominającego padlinę.


Wrocław czekał na ten moment od kilku dni
Przez ponad tydzień pracownicy Ogrodu Botanicznego codziennie mierzyli roślinę i publikowali kolejne informacje o jej wzroście. Zainteresowanie rosło niemal tak szybko jak samo dziwidło. Każdego dnia pojawiały się pytania: czy zakwitnie dziś, jutro, a może dopiero za kilka dni?
Odpowiedź przyszła w czwartek, 25 czerwca 2026 roku. Tego dnia, około godziny 19:30, kwiatostan zaczął się otwierać. Właśnie wtedy rozpoczął się najbardziej wyczekiwany etap całego procesu.

Kolejki po… zapach padliny
Jeszcze przed wieczorem do szklarni ustawił się tłum odwiedzających. Wraz z otwieraniem się kwiatu zainteresowanie tylko rosło.
Wieczorem kolejka do samego dziwidła miała nawet 3–4 godziny oczekiwania. Co ważne, nie chodziło o wejście do Ogrodu Botanicznego, lecz o możliwość podejścia do szklarni, w której znajdowała się roślina.
Pracownicy ogrodu zdecydowali się pozostawić szklarnię otwartą do ostatniego zwiedzającego, a następnego dnia kasa od strony ul. Sienkiewicza została otwarta już o godzinie 5:00 rano. Przez całą noc do ogrodu przychodzili kolejni miłośnicy roślin, fotografowie i osoby, które nie chciały przegapić tego krótkiego spektaklu natury.
Wśród czekających byli nie tylko mieszkańcy Wrocławia. Do ogrodu przyjeżdżali także miłośnicy roślin z innych części Polski, licząc, że zdążą zobaczyć kwiat w jego najbardziej intensywnej fazie.

Dlaczego wszyscy chcieli zobaczyć właśnie tę roślinę?
Dziwidło olbrzymie (Amorphophallus titanum) pochodzi z tropikalnych lasów Sumatry i należy do najbardziej charakterystycznych gatunków świata roślin.
Największą sławę przyniósł mu jednak nie wygląd, lecz zapach. Podczas kwitnienia wydziela woń przypominającą rozkładające się mięso, padlinę i inne intensywne zapachy rozkładu. Nie jest to przypadek.
W naturze ma to przyciągnąć owady żywiące się padliną, które odpowiadają za zapylenie kwiatów. Dodatkowo kwiatostan podnosi swoją temperaturę, dzięki czemu zapach rozchodzi się jeszcze skuteczniej.
Cały proces trwa bardzo krótko – najbardziej intensywna faza kwitnienia utrzymuje się zaledwie kilkadziesiąt godzin.
Historia wrocławskiego dziwidła zaczęła się kilka lat temu
Egzemplarz, który wzbudził tak ogromne zainteresowanie, trafił do Wrocławia w 2022 roku z Ogrodu Botanicznego w Bonn.
Przez kolejne lata przechodził charakterystyczne dla gatunku cykle. Z ogromnej bulwy wyrastał pojedynczy liść, następnie roślina przechodziła okres spoczynku i ponownie rozpoczynała wzrost. Dopiero tegoroczne przebudzenie zakończyło się pojawieniem kwiatostanu.
To właśnie dlatego pracownicy ogrodu podkreślali, że nawet przy odpowiedniej pielęgnacji nie da się przewidzieć, kiedy dokładnie roślina zdecyduje się zakwitnąć.




Co dzieje się po kwitnieniu?
Choć dla zwiedzających najważniejszy był moment otwarcia kwiatostanu, dla botaników praca dopiero się zaczęła.
Po rozpoczęciu przekwitania pobrano pyłek z kwiatów męskich i zabezpieczono go metodą kriokonserwacji. Dzięki przechowywaniu w ciekłym azocie materiał genetyczny może zostać wykorzystany w przyszłości do zapylania innych okazów dziwidła w ogrodach botanicznych.
To ważny element współpracy między ogrodami na świecie i sposób na ochronę gatunku, który w naturze jest zagrożony wyginięciem.


Kilkadziesiąt godzin, o których będzie się długo pamiętać
Dziwidło olbrzymie pokazało, że nawet roślina może stać się bohaterem miasta. Przez kilka dni tysiące osób śledziły transmisję internetową, codzienne pomiary i informacje publikowane przez Ogród Botaniczny, a w dniu kwitnienia ustawiały się w wielogodzinnych kolejkach.
To wydarzenie szybko przejdzie do historii wrocławskiego Ogrodu Botanicznego. Bo choć zapach dziwidła trudno nazwać przyjemnym, okazja, by zobaczyć jego kwitnienie na żywo, może nie powtórzyć się przez wiele kolejnych lat.