Czereśniowy Piknik w Wojsławicach – bicie rekordu Polski i początek lata w sadzie

To jeden z tych czerwcowych dni, kiedy Dolny Śląsk na chwilę zwalnia, a uwaga z Wrocławia przesuwa się w stronę ogrodów i mniejszych miejscowości. W Wojsławicach zaplanowano wydarzenie, które wyrasta z bardzo prostego pomysłu: czereśnie prosto z drzewa i wspólne jedzenie ich w jednym czasie, w ramach próby ustanowienia Rekordu Polski.

Nie jest to klasyczny festyn ani typowy piknik rodzinny. Całość skupia się wokół sadu, który od lat jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów Arboretum Wojsławice – miejsca, gdzie owoce można po prostu zrywać i jeść na miejscu.

📍 Arboretum Wojsławice, Wojsławice 2, 58-230 Niemcza
📅 20 czerwca 2026 roku


Sad, który nie jest tylko tłem

W Arboretum Wojsławice od lat funkcjonuje około 10-hektarowy sad czereśniowy. To nie jest kolekcja „do oglądania zza płotu” – w sezonie owoce można po prostu zrywać i jeść na miejscu.

Właśnie ten fragment ogrodu botanicznego Uniwersytetu Wrocławskiego stał się punktem wyjścia do tegorocznego wydarzenia. Sad gromadzi stare odmiany czereśni, które przez lata były charakterystyczne dla Dolnego Śląska, często sadzone jeszcze przy drogach i gospodarstwach. Dla organizatorów to nie tylko krajobraz, ale też pretekst do przypomnienia o roślinach, które stopniowo znikają z codziennego widoku.


Rekord Polski: jedzenie czereśni w jednym czasie

Najważniejszy punkt programu zaplanowano na 13:00. Wtedy uczestnicy spróbują ustanowić Rekord Polski w kategorii: najwięcej osób jedzących czereśnie jednocześnie.

Zasada jest prosta – pojawić się w Arboretum, zgłosić chęć udziału i w odpowiednim momencie po prostu zacząć jeść owoce. Bez skomplikowanych reguł, bardziej jako wspólna akcja niż rywalizacja.

W zapowiedziach organizatorów podkreślany jest też sam charakter tego momentu – ma to być symboliczne „zatrzymanie się” w sadzie i wspólne przeżycie sezonu czereśniowego, który w Wojsławicach jest jednym z najbardziej wyczekiwanych w roku.

Przy okazji wydarzenia przygotowano także drobny element pamiątkowy – breloczki z koszyczkiem czereśni, które mają zostać jako proste przypomnienie udziału w biciu rekordu i całego dnia spędzonego w arboretum.


Czereśniowy piknik – nie tylko rekord

Całość funkcjonuje pod nazwą „Czereśniowy Piknik i Noc Świętojańska”. Program zaczyna się już przed południem i rozciąga na cały dzień:

  • 11:00–17:00 – warsztaty ceramiczne (Fundacja CeramikFest)
  • 12:00 – otwarcie wystawy florystycznej „Wiejskie Wesele”
  • 13:00 – próba ustanowienia rekordu Polski
  • 17:00–18:00 – potańcówka z zespołem „Czerwona Jarzębina”
  • 18:00–19:00 – koncert Tomasza Pawełka (m.in. klasyki pop i polskiej sceny)
  • 20:00 – koncert chóru Canzona
  • 21:00 – pokaz obrzędu Nocy Kupały w wykonaniu Teatru LAJT

Między wydarzeniami działa również kiermasz ogrodniczy (20–21 czerwca), który domyka całość w bardziej spokojnym, ogrodowym rytmie.


Noc świętojańska w tle sadu

Wieczorna część programu nawiązuje do Nocy Kupały – dawnych obrzędów związanych z przesileniem letnim. To właśnie wtedy Arboretum zmienia się w przestrzeń bardziej teatralną niż ogrodową.

Rekonstrukcja przygotowana przez Teatr LAJT ma być jednym z ostatnich punktów dnia. Nie chodzi tu o widowisko w klasycznym sensie, raczej o próbę pokazania, jak takie rytuały mogły wyglądać w lokalnej tradycji.


Czereśnie, sad i jeden dzień lata pod Wrocławiem

20 czerwca 2026 roku Arboretum Wojsławice na chwilę zmieni swój codzienny rytm – sad stanie się nie tylko kolekcją roślin, ale też przestrzenią, w której ludzie po prostu spotykają się przy drzewach i owocach.

Czereśniowy Piknik i próba Rekordu Polski łączy kilka warstw: lokalną historię sadownictwa, edukacyjny charakter arboretum i bardzo prostą, letnią aktywność, czyli jedzenie czereśni prosto z drzewa.

To jedno z tych wydarzeń, które nie wymagają długich przygotowań ani planowania z wyprzedzeniem. Raczej pretekst do krótkiej wyprawy poza Wrocław i zobaczenia Dolnego Śląska w jego spokojniejszym, ogrodowym rytmie – między drzewami, ścieżkami i sezonem, który trwa tu tylko przez kilka tygodni w roku.

Czytaj więcej