Chopin we Wrocławiu – muzyka, historia i filmowe kadry

Czy wiesz, że Fryderyk Chopin odwiedził Wrocław aż cztery razy? Choć nie jest to pierwsze miasto, które kojarzy się z jego nazwiskiem, historia pokazuje, że nad Odrą kompozytor zostawił swoje ślady. Teraz, przy okazji premiery filmu „Chopin, Chopin!” – jednej z najdroższych polskich produkcji ostatnich lat – warto przypomnieć wrocławskie wątki i odkryć miejsca, gdzie można poczuć ducha mistrza. Nie każdy wie, że Wrocław kryje ślady Chopina w miejscach, które mijamy codziennie.


Kim był Fryderyk Chopin?

Fryderyk Chopin (1810–1849) – polski kompozytor i pianista, którego muzyka do dziś porusza słuchaczy na całym świecie. Urodził się w Żelazowej Woli, dorastał w Warszawie, a jako dorosły artysta wyjechał do Paryża, gdzie spędził resztę życia. Nazywany jest „poetą fortepianu”, bo potrafił wydobywać z instrumentu emocje, których wcześniej nikt nie słyszał. Zmarł w wieku 39 lat na gruźlicę, ale jego muzyka stała się nieśmiertelna – to właśnie dzięki niej Chopin pozostaje jednym z najważniejszych symboli polskiej kultury.


Wrocław na trasie Chopina

Chopin odwiedzał Wrocław w drodze do lub z uzdrowisk Dolnego Śląska i Wiednia. Pierwszy raz w 1826 roku podróżował tu z matką i młodszą siostrą do Dusznik-Zdroju, polecanego przez jego nauczyciela, Józefa Elsnera. Wrocław był tylko krótkim przystankiem, ale Chopin zdążył spotkać dawnych przyjaciół Elsnera i odwiedzić katedrę oraz kościół św. Elżbiety.

Podczas ostatniego pobytu w listopadzie 1830 roku, po wszystkich spotkaniach i wizycie w teatrze, młody kompozytor był tak zauroczony miastem, że napisał z żalem w liście: „Z Wrocławia nie chciało nam się bardzo wyjeżdżać…”.

Kolejne wizyty – w 1829 i 1830 roku – były już bardziej „kulturalne”. Młody kompozytor zatrzymywał się w zajazdach, jak „Pod Złotą Gęsią”, korzystał z koncertów i spotkań z miejscowymi muzykami, a nawet spontanicznie wystąpił na próbie orkiestry w Hotelu Polski. To właśnie tu zagrał swoje pierwsze utwory przed wąską, ale zachwyconą publicznością.

Koncerty, teatry i muzyczne spotkania

Wrocław tętnił wtedy życiem kulturalnym. Chopin spotykał lokalnych muzyków i grał na fortepianie na próbie orkiestry w Hotelu Polski, improwizując i prezentując swoje utwory przed wąską, zachwyconą publicznością. Choć wrocławskie koncerty odbywały się głównie w salach prywatnych lub hotelowych, muzyka Chopina była w mieście grana publicznie ponad tysiąc razy aż do I wojny światowej.

W Teatrze Miejskim przy Taschenstrasse (dziś zbieg ulic Oławskiej i Piotra Skargi, Rynek) obejrzał spektakl „Król alpejski”. Choć teatr nie zrobił na nim wielkiego wrażenia, spotkania z kapelmistrzami i pianistami pozostawiły w nim dobre wspomnienia.

Ciekawostka: Chopin niechętnie koncertował publicznie – w całym swoim życiu wystąpił nie więcej niż 30 razy, a jeden z tych koncertów odbył się właśnie we Wrocławiu.

Filmowy Chopin we Wrocławiu

Nie tylko historia łączy Chopina z Wrocławiem – także współczesność. Część scen do filmu „Chopin, Chopin!” była kręcona właśnie tu, na Dolnym Śląsku i we Wrocławiu. We Wrocławskiej Wytwórni Filmów Fabularnych odtworzono paryskie mieszkania kompozytora, a scenografowie wykorzystali prawdziwe XIX-wieczne fortepiany. To tu powstały ostatnie sceny filmu, gdzie Wrocław „udaje” XIX-wieczny Paryż. Scenografia i kostiumy zostały nagrodzone na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, co potwierdza wyjątkowy poziom rekonstrukcji epoki.

Film „Chopin, Chopin!” to jedna z najdroższych polskich produkcji ostatnich lat – jego budżet szacuje się na około 64–72 miliony złotych, z czego 6 milionów pochodziło z dofinansowania Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej. To czyni go jednym z najbardziej imponujących projektów filmowych po 1990 roku – tuż obok „Quo Vadis”, które do dziś pozostaje najdroższym filmem w historii polskiego kina.

Zdjęcia realizowano nie tylko we Wrocławiu, ale też w wyjątkowych dolnośląskich miejscowościach – Lubiążu, Roztokach, Żelaznie, Szczawnie-Zdroju i w Żaganiu. Każda z nich dodała filmowi niepowtarzalnego klimatu i uroku dawnych czasów.

Reżyser Michał Kwieciński stworzył film, który nie jest typową biografią, lecz próbą wejścia w emocje i myśli Chopina. Akcja obejmuje ostatnie 15 lat życia kompozytora, koncentrując się na jego muzyce, pasji i duchowym świecie. W rolę Chopina wcielił się Eryk Kulm, który sam wykonał wszystkie partie fortepianowe — ich opanowanie zajęło mu kilka miesięcy intensywnej nauki.

Miejsca, które dziś przypominają Chopina

We Wrocławiu znajdziesz dwa pomniki Chopina. Pierwszy w Parku Południowym, gdzie kompozytor siedzi w fotelu, zasłuchany w muzykę. Drugi pomnik stoi przy ulicy Oławskiej, niedaleko historycznych miejsc związanych z pobytami Chopina – m.in. przy trasie, którą kiedyś przemierzał w drodze do Dusznik i z powrotem. Codziennie mijają go tłumy przechodniów, spieszących do sklepów i tramwajów, i rzadko kto zwraca na niego uwagę, choć przypomina o historycznych wrocławskich przystankach młodego Chopina i jego koncertach dla lokalnej publiczności.

Spacer w rytmie muzyki

Spacerując dzisiaj po Wrocławiu, łatwo wyobrazić sobie Chopina idącego tymi samymi ulicami, zatrzymującego się w historycznych zajazdach czy odwiedzającego katedrę. W XIX wieku miasto tętniło życiem i kulturą, a choć wiele miejsc przetrwało tylko na kartach listów lub w pamięci lokalnych przewodników, dziś wciąż można poczuć ten sam rytm miasta.

Choć nie komponował tu swoich największych dzieł, pozostawił we Wrocławiu część swojego artystycznego ducha. Miasto pamięta o nim w pomnikach, ulicach, a dziś także w kinowych kadrach – w filmie „Chopin, Chopin!”, który częściowo powstał właśnie we Wrocławiu.

Czytaj więcej