Wrocław to miasto z duszą i historią, w której każda cegła ma coś do opowiedzenia. Ale czy wiesz, że herb Wrocławia – ten, który mija się codziennie na tramwaju, ratuszu czy miejskich latarniach – to w zasadzie mała encyklopedia dziejów miasta? Za jego barwną tarczą kryją się legendy, błędy warte fortunę i symbole, które przetrwały wojny, cesarzy, nazistów i komunę.
Głowa na misie, czyli patron miasta
W samym sercu herbu znajduje się głowa św. Jana Chrzciciela – patrona wrocławskiej katedry. To nie przypadek. W XIII wieku jego wizerunek pojawił się na pierwszej miejskiej pieczęci, a już wtedy Jan Chrzciciel był duchowym opiekunem Wrocławia.
Na tarczy widzimy więc świętego z brodą, spoglądającego spokojnie z misy, przypominającego o korzeniach chrześcijańskich miasta i o tym, że Wrocław wyrósł wokół katedry na Ostrowie Tumskim.

Lew czeski – pamiątka po dawnej koronie
W prawym górnym rogu herbu dostrzec można białego lwa z koroną i rozdwojonym ogonem. To lew czeski – symbol dawnych związków Wrocławia z Królestwem Czech.
Pojawił się na herbie w połowie XIV wieku, kiedy księstwo wrocławskie trafiło pod panowanie Czech. Dla wrocławian był to znak, że miasto ma znaczenie w europejskiej polityce. Dziś to piękne przypomnienie, że Dolny Śląsk od zawsze był pograniczem kultur i wpływów, miejscem, gdzie Europa stykała się na co dzień.

Orzeł śląski – echo piastowskich czasów
Z lewej strony herbu rozpościera skrzydła czarny orzeł śląski z białą przepaską henrykowską, zakończoną krzyżem. To najstarszy symbol regionu, sięgający czasów Piastów Śląskich.
Ten orzeł pamięta jeszcze czasy książąt, którzy zbudowali potęgę Wrocławia i uczynili z niego stolicę Śląska. Do dziś orzeł zdobi wiele miejskich instytucji, od uczelni po stadion Śląska Wrocław, przypominając, że tożsamość Dolnego Śląska ma swoje korzenie właśnie tutaj.

Litera „W” – ślad po legendarnym księciu
W dolnym prawym rogu znajduje się duża litera „W” – prosta, a jednak tajemnicza. Według tradycji to inicjał od imienia księcia Wratysława (Wratislawa), który miał założyć gród nad Odrą.
Czy istniał naprawdę? Historycy nie są zgodni, ale legenda jest silniejsza niż dokumenty. W końcu trudno o bardziej symboliczny znak niż pierwsza litera nazwy miasta. Co ciekawe, to właśnie od niej nazwę wzięły pierwsze miejskie oddziały obronne i pachołkowie, którzy mieli ją wyrytą na swoich tarczach.

Święty Jan Ewangelista i błąd wart 200 koni
W lewym dolnym rogu herbu spogląda młody mężczyzna o delikatnych rysach – to św. Jan Ewangelista, patron kaplicy w ratuszu. Jego obecność w herbie to wynik… błędnej decyzji z 1530 roku.
Kiedy wrocławscy rajcy zamawiali oficjalny herb u cesarskiego urzędnika w Pradze, w dokumencie pojawiła się fatalna pomyłka – zamiast Jana Ewangelisty wpisano św. Dorotę. Aby to naprawić, trzeba było zapłacić wicekanclerzowi cesarza fortunę – równowartość ponad 200 koni!
Ale dzięki temu do dziś na herbie mamy dwóch Janów – patrona miasta i patrona rajców. Wrocławianie zawsze wiedzieli, że za dobre imię warto zapłacić.

Kolory, które mówią
Herb Wrocławia przyciąga wzrok nie tylko symbolami, ale też intensywnymi barwami – czerwienią, złotem, czernią i bielą. Każda z nich ma swoje znaczenie, zakorzenione jeszcze w heraldyce średniowiecznej:
- Czerwień – to barwa odwagi, siły i gotowości do obrony miasta. Od wieków używana na miejskich pieczęciach i sztandarach.
- Złoto – symbol bogactwa i chwały Wrocławia jako potężnego ośrodka handlowego i kulturalnego.
- Czerń – kolor śląskiego orła, nawiązujący do historii Piastów i potęgi regionu.
- Biel – oznacza czystość, pokój i uczciwość – wartości, z których miasto chciało słynąć w Europie.
W połączeniu te barwy tworzą kompozycję, która nie tylko zdobi, ale opowiada o charakterze miasta – dumnym, silnym i otwartym.
Herb, który przetrwał wszystko
Herb Wrocławia zmieniał się wiele razy – przez wieki dodawano, usuwano i modyfikowano jego elementy.
W 1938 roku nazistom przeszkadzały święte głowy i czeski lew, więc zastąpili herb godłem przypominającym pruskiego orła i Krzyż Żelazny.
Po wojnie komuniści uznali, że święci i korony też nie pasują do „nowych czasów”, dlatego w 1948 r. wprowadzono herb z dwugłowym orłem – symbolem Polski i Śląska.
Dopiero w 1990 roku Rada Miejska Wrocławia przywróciła tradycyjny pięciopolowy herb, który znamy dziś – nieco odświeżony, ale wierny historii i duchowi miasta.
Wrocławski herb w miejskim pejzażu
Dziś herb Wrocławia znajdziesz niemal wszędzie – na tramwajach, latarniach, studzienkach kanalizacyjnych, murach ratusza i nawet na piersi krasnala Wroclovka, który dumnie trzyma serce z miejskim godłem.
Największy herb z kolorowych kostek zobaczysz przed samym Ratuszem na Rynku – w wersji XXL.


Symbol, który łączy
Herb Wrocławia to nie tylko zestaw średniowiecznych emblematów. To historia miasta w pigułce – opowieść o duchowości, tożsamości i o tym, jak Wrocław potrafił przetrwać każdą zmianę władzy, nie tracąc swojego charakteru. Następnym razem, gdy miniesz biało-czerwony tramwaj z herbem na drzwiach, spójrz na niego uważniej. Za tym niewielkim symbolem kryje się ponad 700 lat historii, dwie święte głowy, jedna litera i mnóstwo dumy z bycia wrocławianinem.
Wrocław to miasto, które nosi swoją historię z podniesioną głową – dokładnie tak, jak jego herb.
Zajrzyj na Rynek, rzuć okiem na wieżę ratusza i zobacz ten symbol w pełnej krasie. Bo we Wrocławiu nawet herb ma duszę.
