Gdzie na najlepsze cynamonki we Wrocławiu? 5 miejsc, do których wrócisz po jeszcze jeden kęs

We Wrocławiu moda na cynamonki trzyma się mocno – i trudno się dziwić. Pachną tak, że człowiek zwalnia krok, nawet jeśli właśnie goni na tramwaj. Te maślane, ciepłe zawijasy z cynamonem stały się miejskim comfort foodem – słodkim antidotum na pośpiech i chłodne poranki.

Warto pamiętać, że nie wszystkie piekarnie mają je w stałej ofercie – niektóre serwują je w wybrane dni lub sezonowo, zwłaszcza jesienią i zimą, gdy zapach cynamonu najbardziej pasuje do miasta. Dlatego dobrze śledzić ich profile w mediach społecznościowych, gdzie często pojawiają się aktualne wypieki, limitowane edycje i świeże nowości.

Sprawdź, gdzie we Wrocławiu cynamon roluje się najlepiej – w piekarniach z duszą, nowoczesnych cukierniach i lokalach, do których chce się wracać po jeszcze jeden kęs.


1. Delulu Bakery – słodka strona Długiej

Choć ulica Długa 68c nie należy do najbardziej oczywistych cukierniczych adresów, to właśnie tam działa Delulu Bakery – niewielki lokal prowadzony z sercem i pasją. W środku czuć zapach świeżego ciasta, wanilii i cynamonu, a każda cynamonka jest dopieszczona do ostatniego detalu – z kremowym wykończeniem i dodatkami, które kuszą nie tylko smakiem, ale i wyglądem. To miejsce, w którym widać miłość do rzemiosła – idealne na spokojny poranek lub słodką przerwę w ciągu dnia.


2. Simon Cook – klasyka z Tęczowej

Ukryta przy ulicy Tęczowej 48, ta niewielka pracownia cukiernicza to prawdziwy raj dla miłośników wypieków z charakterem. W Simon Cook wszystko robi się z rozmachem i od serca – tu nie ma miejsca na minimalizm. Każdy wypiek jest hojny i dopieszczony tak, że trudno poprzestać na jednym. Cynamonki są mięciutkie, maślane i pełne smaku – takie, jakie powinny być, gdy cukiernik naprawdę lubi to, co robi. Ale to nie jedyny powód, dla którego wrocławianie tu wracają – Simon Cook zasłynął też ze swoich kultowych drożdżówek i jagodzianek, które znikają z półek równie szybko. Idealne miejsce na małą przerwę w ciągu dnia albo po prostu na poprawę humoru. Warto jednak sprawdzić aktualną ofertę – jako że to mała pracownia, cynamonki nie zawsze są dostępne.


3. Cinnify – nowa gwiazda na mapie Wrocławia

Na ulicy Więziennej 5c pojawił się nowy gracz – Cinnify, który w ekspresowym tempie (i dosłownie, bo cynamonki znikają tu w mgnieniu oka) podbił serca – i Instagramy – wrocławian. W środku pachnie cynamonem, masłem i karmelem, a każdy wypiek wygląda jak mała słodka instalacja. W ofercie znajdziesz aż sześć rodzajów cynamonek – od klasycznych po pistacjowe, karmelowe, z kremem Lotus czy czekoladowym nadzieniem. To miejsce, w którym liczy się efekt wow – słodki, odważny i nie do zapomnienia.


4. Poko Bakery – zapach drożdżowego raju

Na św. Antoniego 2/4, dosłownie kilka kroków od Rynku, działa Poko Bakery – jedna z najbardziej lubianych piekarni w centrum. Kiedy otwierają rano drzwi, cała ulica pachnie świeżym drożdżowym ciastem i cynamonem. Ich cynamonki są miękkie, aromatyczne i uzależniająco dobre, a obok nich kuszą też croissanty, kardamonki i rolls’y, które mają tu status lokalnych legend. Warto wpaść tu w ciągu dnia – na krótką przerwę, kawę i chwilę miejskiego spokoju w samym sercu Wrocławia.


5. Pao Bakery – cynamonowa klasyka

Na Braniborskiej 67 kryje się Pao Bakery – miejsce, które wygląda niepozornie, ale pachnie tak, że trudno przejść obok obojętnie. To piekarnia, w której cynamonki traktuje się jak małe dzieła sztuki – mają sprężyste ciasto i aromat, który uwielbia każdy fan drożdżowych wypieków. Pao to nie sieciówka, tylko prawdziwe rzemiosło z duszą – idealne na chwilę spokoju z kubkiem kawy i zapachem świeżo pieczonego ciasta.


Wrocław pachnie cynamonem

Jesień i cynamon to duet doskonały – ten zapach potrafi ocieplić nawet najbardziej pochmurny dzień. Cynamonki, znane dziś na całym świecie, wywodzą się ze Skandynawii, gdzie od wieków stanowią symbol domowego ciepła i wspólnego śniadania. Dziś na dobre zadomowiły się także we Wrocławiu – mieście, które lubi łączyć tradycję z nowoczesnością.

Więc gdy powietrze pachnie deszczem, kawą i liśćmi, pozwól sobie na mały wrocławski rytuał – cynamonkę z lokalnej piekarni. Bo są takie smaki, które nie tylko sycą, ale też po prostu poprawiają nastrój.
A zanim ruszysz po swoją porcję słodyczy, zajrzyj na profile piekarni w mediach społecznościowych, dzięki temu zawsze trafisz na te świeże, jeszcze ciepłe.

Czytaj więcej