Listopad we Wrocławiu pachnie nie tylko cynamonem, grzańcem i kasztanami, ale też białym makiem i maślanym ciastem półfrancuskim. Choć tradycja rogali świętomarcińskich wywodzi się z Wielkopolski, od kilku lat coraz śmielej rozgaszcza się także nad Odrą. Sprawdziliśmy, gdzie we Wrocławiu można kupić oryginalne rogale z certyfikatem, a gdzie — ich smakowite, lokalne odpowiedniki.
Rogal z historią i duszą
Rogal świętomarciński to wypiek z głęboką historią i symboliką, związany z dniem św. Marcina z Tours. Legenda głosi, że Marcin, jadąc konno, spotkał ubogiego człowieka i odciął połowę swojej peleryny, aby go ogrzać – zrolowany fragment płaszcza miał kształt półksiężyca, dokładnie taki, jak dzisiejszy rogal.
Inna opowieść mówi, że rogale mają przypominać podkowę konia świętego Marcina, symbol szczęścia i pomyślności. W obu wersjach sens jest ten sam: rogal to znak dobroci, hojności i listopadowego świętowania, który przetrwał wieki.
Sekrety prawdziwego rogala
Prawdziwy rogal świętomarciński to nie tylko legenda, ale też chroniona unijnym certyfikatem tradycja. Aby wypiek mógł oficjalnie nosić tę nazwę, musi być przygotowany według ścisłych zasad. Ciasto półfrancuskie powinno być delikatne i maślane, a nadzienie musi składać się z białego maku, orzechów, rodzynek i migdałów. Dodatkowo każdy rogal powinien zawierać odpowiednią ilość masła i charakterystyczną, słodką polewę.
Warto jednak pamiętać, że tylko nieliczne wrocławskie piekarnie mają certyfikat – większość oferuje własne interpretacje rogali świętomarcińskich, inspirowane klasycznym przepisem, ale z lokalnym charakterem i autorskimi dodatkami. Proces wypieku wymaga precyzji – od odpowiedniego listkowania ciasta, przez przygotowanie makowego nadzienia, aż po formowanie charakterystycznego, półksiężycowatego kształtu.
Wrocławskie piekarnie z marcińskim klimatem
Wrocław przyjął rogale świętomarcińskie z otwartymi ramionami – i trudno się dziwić. Warto jednak pamiętać, że rogale to wypiek limitowany, dostępny tylko w okolicach 11 listopada. Dlatego przed wizytą dobrze jest sprawdzić social media piekarni, czy rogale są dostępne, albo czy jest możliwość wcześniejszej rezerwacji.
Oto miejsca, które warto odwiedzić:
- Julka – ok. 25 zł/szt. (119,99 zł/kg) – z oficjalnym certyfikatem rogala świętomarcińskiego.
- Karpicko – 16,50 zł/szt. – z oficjalnym certyfikatem rogala świętomarcińskiego.
- Warsztat – 26 zł/szt.
- Verde Delice – 22 zł/szt.
- Piekarnia Sąsiedzi – 26 zł/szt.
- Chleboteka – 27,50 zł/szt.
- Pao Bakery – 26 zł/szt.
- Mam Wypieki – 24 zł/szt., dostępne tylko w sobotę 8.11 od 11:00-14:00
- Poko Bakery – 20 zł/szt.
- Łomżanka – 16 zł/szt.
- Folgujemy/Folgujemy mini – 27 zł/szt.
- Słodki Chłopak – 20 zł/szt.
- Pan Precel – 13,50zł/szt. precel inspirowany rogalem – ciekawa alternatywa.
Marketowe wersje – rogal na każdą kieszeń
Dobra wiadomość dla zabieganych jest taka, że rogale świętomarcińskie znajdziecie też w marketach:
- Aldi – 7,50 zł/szt.
- Lidl – 7,50 zł/szt.
- Biedronka – 7,49 zł/szt.
- Żabka – 9,99 zł/szt.
To dobra alternatywa dla tych, którzy chcą poczuć listopadową tradycję bez wyprawy przez pół miasta, a jednocześnie szukają opcji budżetowej – szczególnie że w marketach często są promocje przy zakupie większej liczby sztuk.
Nie tylko Poznań – smak tradycji nad Odrą
Jeszcze kilka lat temu rogale marcińskie kojarzyły się wyłącznie z Poznaniem. Dziś Dolny Śląsk ma własne podejście do tej słodkiej legendy – wrocławskie piekarnie wypiekają rogale inspirowane klasyką. Niezależnie od tego, czy sięgniesz po certyfikowany rogal, autorską interpretację z białym makiem, czy wersję z półki marketowej – listopad we Wrocławiu to idealny moment, by dać się porwać temu smakowi.





