W sercu dawnego Wrocławia, przy Placu Św. Mikołaja na osiedlu Szczepin, kiedyś stał kościół, który dziś istnieje już tylko w zapisach historycznych. Choć budynek zniknął, jego historia i legenda św. Mikołaja wciąż fascynują mieszkańców Dolnego Śląska. Przez wieki świątynia była miejscem modlitwy, spotkań lokalnej społeczności i świadkiem ważnych wydarzeń historycznych. Święty Mikołaj, patron kościoła, od wieków kojarzony jest nie tylko z prezentami dla dzieci, ale też z dobroczynnością, ochroną żeglarzy i opieką nad potrzebującymi.


Początki kościoła św. Mikołaja
Pierwsze ślady kościoła sięgają XII wieku, kiedy w osadzie Nabytyń powstała niewielka kaplica dla tkaczy walońskich. Z czasem budynek rozrósł się w większy, gotycki kościół, który był wielokrotnie niszczony i odbudowywany.
Już w połowie XIII wieku w miejscu późniejszego Placu Św. Mikołaja wzniesiono jednonawowy kościół z prostym prezbiterium i wieżą. Budowla przetrwała wojny husyckie i była jednym z nielicznych kościołów pozostających w rękach katolików w dobie reformacji.
Trudne losy w XVIII i XIX wieku
Kościół miał też bardziej dramatyczne chwile w historii Wrocławia. W 1806 roku, podczas oblężenia miasta przez wojska napoleońskie, budynek uległ prawie całkowitemu zniszczeniu. Zachowane prezbiterium służyło jedynie jako prowizoryczna kaplica, a parafianie korzystali z pobliskiego kościoła Bożego Ciała.
Po kilkudziesięciu latach, w 1870 roku, rozpoczęto budowę nowego neogotyckiego kościoła, który został konsekrowany w 1883 roku. Jednonawowy budynek miał krótki transept, trzy przęsła nawy i smukłą wieżę z hełmem stożkowym, nawiązującą do dawnego kościoła.

Ostatnie lata i upadek świątyni
Niestety, losy neogotyckiego kościoła były tragiczne. Podczas oblężenia Wrocławia w marcu 1945 roku, świątynia została trafiona pociskami artyleryjskimi, co doprowadziło do jej niemal całkowitego zniszczenia. Po wojnie budynek został rozebrany, a parafię św. Mikołaja przeniesiono do kościoła św. Antoniego.
Dziś w miejscu dawnej świątyni stoi drewniany krzyż, przypominający o historii tego miejsca i o tym, że każda wojna pozostawia ślad w miejskiej przestrzeni.


Kim był św. Mikołaj?
Święty Mikołaj nie jest tylko bajkową postacią z czerwonym kubrakiem i workiem prezentów. To historyczna postać – biskup Miry, żyjący w III–IV wieku w Azji Mniejszej. Słynął z dobroci, wrażliwości i cudownych czynów: ratując tonących żeglarzy, wspierając biednych i ocalając trzech niesprawiedliwie uwięzionych oficerów.
W ikonografii św. Mikołaj przedstawiany jest w infule i z pastorałem, z atrybutami takimi jak trzy złote kule, kotwica czy otwarta księga. Te symbole przywołują historie cudów i darów, które stały się inspiracją dla późniejszych tradycji mikołajkowych w całej Europie.
Na Dolnym Śląsku Mikołaj żyje w legendach, opowieściach i lokalnych zwyczajach, które przetrwały w kościołach, obrazach i muzealnych eksponatach. Jego postać to nie tylko prezenty dla dzieci, ale także dobroczynność, opieka nad podróżnikami i wspólnota lokalna.


Dolnośląskie ślady św. Mikołaja
Choć wrocławska świątynia przeszła do historii, Dolny Śląsk wciąż ma wiele miejsc związanych z patronem dzieci, kupców i żeglarzy. W regionie znajdziemy m.in.:
- Kościół św. Mikołaja w Brzegu – gotycka perła, przypominająca katedrę Marii Magdaleny we Wrocławiu.
- Kościół św. Mikołaja w Nowej Rudzie – neogotycka świątynia z imponującym ołtarzem głównym.
- Filialny kościół w Niedźwiedzicy – z cennymi freskami i lokalnym kultem Mikołaja.
- Kaplica cmentarna w Ząbkowicach Śląskich – XVIII-wieczna, pełna detali artystycznych.
Nie brakuje też piernikowych pamiątek w muzeach Dusznik-Zdroju czy Weißenbergu, gdzie można zobaczyć tradycyjne formy do wypieku ciastek w kształcie świętego Mikołaja.
W Głogowie św. Mikołaj pozostaje patronem miasta, a w miejscowej parafii wciąż przechowywane są jego relikwie.
Ślady św. Mikołaja, które warto zobaczyć
Choć kościół św. Mikołaja we Wrocławiu już nie stoi, jego historia wciąż jest obecna w mieście i na Dolnym Śląsku. Drewniany krzyż na dawnym placu przypomina o przeszłości, a inne świątynie, kaplice i muzealne eksponaty pozwalają odkrywać lokalne ślady świętego.
Warto je odwiedzić – spacer po Wrocławiu i okolicach to świetna okazja, by poczuć klimat dawnych tradycji i legend, które wciąż mają swoje miejsce w miejskiej przestrzeni.